Promienie słoneczne padały mi na twarz. W końcu czuję, że wkrótce wakacje. Nienawidziłam chodzić do szkoły gdy wiesz, że za równy tydzień masz wolne przez dwa miesiące. Zwłaszcza nie mogę się doczekać obozu z Olivią. Postanowiłam wstać i się umalować. Podeszłam do szafy wybierając ciuchy. Łazienka jak zwykle zajęta:))))))))))))
- Connie! wypieprzaj już. Ile możesz tam siedzieć................
- Zamknij się. Byłam pierwsza i mogę siedzieć ile chcę.
- Pamiętaj że mamy wspólną łazienkę, a ja też muszę iść do szkoły.
Gdy już wyszła pięknie odstawiona mogłam wejść do łazienki. Ubrałam się i zeszłam na dół.
- Mamo, ja już będę szła.
- Dobrze, ale wracaj szybko,bo musimy iść na kontrolę.
- Jasne, papa
Szłam myśląc czy jestem w 100 % przygotowana do szkoły. Przeszkodziła mi Olivia przytulając mnie od tyłu.
- Heej
- Cześć. Mam nadzieję że będziesz mogła dziś nocować u mnie.
- Oczywiście! jeju, nie mogę się doczekać.
- Nom, oki chodzimy już do szkoły.
Do szkoły przyszliśmy gdy była już za piętnaście ósma. Udaliśmy się pod angielski.
*6 godz. później*
Po lekcjach wróciliśmy do mnie. Oli zawsze jeździła ze mną do lekarza, pomaga mi................
Gdy już dojechaliśmy, zeszliśmy na dół. Czekaliśmy jakąś godzinę zanim była moja kolej.
W środku miałam kontrolę serca. Nic nowego się nie pojawiło. Nie pogorszyło ani nie polepszyło.
Lekarz miał dla mnie dobrą wiadomość. Okazało się że znalazł się dawca. Jak to usłyszałam poczułam ciepło w brzuchu. Motylki. Dowiedzieć się że jest 75 % szans na to że będziesz normalnie żyć masz ochotę wykrzyczeć to całemu światu. Wyszłam z moją mamą na korytarz. Powiedziałam Olivii a ona mnie przytuliła.
*
Po powrocie do domu poszłyśmy na górę do mojego pokoju.
Włączyłam laptopa i od razu weszłam na TT i instagrama. Nic nowego się nie działo, więc oddałam laptopa Olivce i zeszłam na dół zrobić coś do jedzenia. Moja mama pojechała chyba do cioci, bo nie było jej w domu. Wzięłam chipsy, popcorn i żelki.Olivka siedziała, słuchając muzyki.
Przez 3 godziny leżałyśmy na łóżko opychając się nie zdrowym jedzeniem i piciem tymbarka.
*tydzień później*
To już dziś! ostatni dzień szkoły i termin wyjazdy na obóz! Tak bardzo nie mogę się już doczekać.
Uszykowałam się i wyszłam już do szkoły. Tam jak zawsze apel, rozmowa z wychowawcą i podziękowania. jeju nudne XDXD
---------------------------
Chcecie więcej? komentujcie XDDDDDDDD :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz